JPN | PL
Strona główna Popularne Muzyka Rozrywka Sport Śmieszne

Mój ojciec wrócił po wielu latach. Nie zależało mu jednak na mnie, tylko na mojej wątrobie!

2019-11-05 12,277 724 340,060 YouTube

★ CHCESZ PODZIELIĆ SIĘ JAKĄŚ HISTORIĄ? PRZEŚLIJ JĄ NA yt@tsp.cool PROFESJONALNY LEKTOR PODŁOŻY GŁOS, A ANIMATOR NA PODSTAWIE TEKSTU STWORZY FILMIK! ★ Subskrybujcie PRAWDZIWE HISTORIE! https://bit.ly/2J3Cdis Cześć wszystkim! Mam na imię Jeniffer. Wiecie, co jest najgorsze w relacjach międzyludzkich? Rozczarowanie. To uczucie, kiedy na początku wierzysz w czyjeś dobre intencje, a później zdajesz sobie sprawę, że ta osoba po prostu chciała cię wykorzystać. Taka sytuacja boli najbardziej, gdy dotyczy najbliższych i rodziny... Historia, którą wam opowiem, wydarzyła się w zeszłym roku. Właśnie osiągnęłam pełnoletność, skończyłam liceum i znalazłam fajną pracę w pobliskim sklepie spożywczym. Jednego razu zadzwoniła do mnie moja starsza siostra Stefani, przekazując, że nasza mama jest w szpitalu. Ta wiadomość oczywiście strasznie mnie zmartwiła. Ale pierwsza myśl, jaka przyszła mi wtedy do głowy, brzmiała: „Proszę, oby tylko wszystko było w porządku, przecież nie stać nas na żadne leczenie”. Pozwólcie, że wytłumaczę. Mama wychowywała mnie i moją siostrę samotnie. Nasze życie było pełne wzlotów i upadków, ale przez większość czasu miałyśmy naprawdę trudną sytuację finansową. Szczerze mówiąc, nie mogłyśmy sobie pozwolić na zbyt wiele. Wiem, że moja mama dawała z siebie wszystko, aby tylko udało nam się jakoś związać koniec z końcem. Od czasu do czasu kupowałyśmy także odzież z drugiej ręki. Teraz pewnie już rozumiecie, dlaczego razem z siostrą byłyśmy zmuszone iść do pracy zaraz po ukończeniu szkoły średniej. Studia nawet nie wchodziły w grę. W każdym razie tamtego dnia moja mama trafiła do szpitala ze złamanym nadgarstkiem. Na szczęście uraz nie był zbyt poważny, więc mogłyśmy zabrać ją do domu. Stefani wypełniała dokumentację, a ja postanowiłam poszukać automatu z przekąskami. Gdy wróciłam do mamy i siostry, zauważyłam, że rozmawiają z... moim tatą. Nie dziwcie się. Mama odeszła od ojca, kiedy miałam trzy, a Stefani sześć lat. Nigdy nie pytałyśmy, dlaczego właściwie to zrobiła. Tata niespodziewanie stwierdził, że chciałby umówić się ze mną i Stefani na obiad. Później, gdy dotarłyśmy do domu, mama dała nam wyraźnie do zrozumienia, żebyśmy nie przystawały na propozycję ojca. I w końcu musiała wyjaśnić dlaczego. Okazało się, że gdy rodzicie mieli się pobrać, mama naturalnie zdawała sobie sprawę, że tata pochodzi z bogatej rodziny. Wkrótce jednak dowiedzieli się, że ojciec odziedziczy fortunę, biznes i wszystkie inne rzeczy tylko pod jednym warunkiem: jego żona musi wydać na świat syna... Subskrybuj nasze kanały: JASNA STRONA: https://goo.gl/T3WBw5 5-minutowe Sztuczki: https://goo.gl/6wuSmZ 5-MINUTOWE SZTUCZKI dla DZIECI: https://goo.gl/83L3re Muzyka: Epidemic Sound https://www.epidemicsound.com #Prawdziwehistorie

Udostępnij